Ruth uśmiechnęła się po raz pierwszy w czasie tej rozmowy. .

W końcu, gdy już tak od długiej chwili siedziała w milczeniu, smutna i strapiona, szlochając ze zwieszoną głową, odezwałem się:. . . Podniósł się i rozejrzał: Ramesh stał za sterem, Lani i Kirsty na przednim pokładzie. Cała trójka wpatrywała się w niego. Widzieli jego zszokowaną minę. Zacisnął zęby i w jego oczach pojawił się wyraz determinacji.. Wzruszyłem ramionami. Aby rozluźnić sztywne mięśnie karku, pomyślałem, czy też by okazać obojętność zmarłemu, który nie zaznał prawdziwego spoczynku? Czyż byłem mu cokolwiek winien? Czy widziałem kiedyś jego twarz, a może nawet go znałem? Wydawało mi się to nieprawdopodobne. Nie mógł chyba być ani moim przyjacielem, ani klientem. Nie jestem mu nic winien. Wzruszyłem ramionami, ale nie odwróciłem się od grobu; przeciwnie, wpatrywałem się w każdą z czterech liter na steli, w napis, który nie był imieniem, ale wręcz jego przeciwieństwem.. Anna nie myślała o tych kwestiach od lat. Praca kuratora sądowego i praca policjanta to dwa zupełnie różne zajęcia. Mimo to była przekonana, że jej postępowanie mieści się w granicach prawa.. - Niezbyt hojny dar - zauważyłem..

Kategorie

Dodane

Losowe:

Najlepsze: