Tak czy owak, załoga budująca Czarnobyl (nazwę tę oczywiście nadał elektrowni Arkady) co rano błagała Nadię, aby pojechała z nimi i nadzorowała prace. Zamierzali ustawić reaktor daleko na wschód od obozu, więc jeśli Nadia decydowała się im pomóc, musiała wyjeżdżać z nimi na cały dzień. Jednocześnie jednak zespół medyczny poprosił, aby pomogła zbudować klinikę i laboratoria z rozładowanych już towarowych kontenerów, które przemieniono w schrony, a taka praca oznaczała, że zamiast cały czas pozostawać na zewnątrz w Czarnobylu, mogłaby wracać w południe na posiłek, a potem pomagać medykom. Ale jakkolwiek spędzała dzień, i tak co noc padała z wyczerpania. .

- Och, wprost nie wiem, jak ci za to dziękować. - Nawet przez dwie przyciemnione szybki hełmów dostrzegła szeroki uśmiech Ann. Jakże rzadki widok.. - Mnie?. - No cóż - powiedział Gudow - on i jemu podobni dostali rozkaz składania raportów wyłącznie w sprawach wagi państwowej... oraz tych związanych z Watykanem, Kościołem Katolickim i jego wywiadem.. - Ale, Wasza Eminencjo... nie jestem... nie jestem tego godzien - wyjąkał.. - Dlaczego, do cholery, uparłeś się, żeby pchać się aż tu? - zapytał Rickersona. - Przecież mamy własne laboratorium. Wszyscy je chwalą.. Duńczyk podniósł wzrok na Creasy'ego. - Sprawdziłem ten obszar w Kambodży. To są rzeczywiście tereny opanowane przez Czerwonych Khmerów. - Rzucił okiem na mapę. - Trzydzieści kilometrów od tajskiej granicy. Dla armii kambodżańskiej jest to zakazana okolica. Wolą tam nie zaglądać.. W czasie karnawału ostatkowego, Mardi Gras, w 1927 roku, Stella wyprawiła bal maskowy, o którym mówiło się w Nowym Orleanie jeszcze sześć miesięcy później. Były na nim obecne osoby ze wszystkich sfer towarzyskich; dom przy ulicy Pierwszej jaśniał wspaniałymi światłami; pochodzącego z kontrabandy szampana podawano skrzynkami. Na bocznym ganku grała orkiestra jazzowa. (Ganek ten został obudowany dopiero później, dla unieruchomionej w fotelu Deirdre Mayfair.) Dziesiątki gości kąpało się nago, a nad ranem odbyła się regularna orgia; tak przynajmniej mówili nieprzytomni od szoku sąsiedzi. Kuzyni, których nie zaproszono, byli wściekli. Faktycznie, jak twierdzi Irwin Dandrich, zażądali wyjaśnień od Carlotty Mayfair; lecz, tak naprawdę, wszyscy znali wytłumaczenie: Stella nie życzyła sobie bandy snujących się bez celu, posępnych kuzynów.. Wtedy nie myślałem o tym. Nie myślałem też, ilu frajerów Belle owinęła sobie wokół palca. Nie myślałem w ogóle. Byłem jak kłoda, widziałem wszystko - ale gdyby obok mnie przeszła lady Godiva bez konia, nawet bym nie mrugnął.. - Skąd oni są? - syknął zniecierpliwiony..

Kategorie

Dodane

Losowe:

Najlepsze: