Dzisiejsze zebranie połączono z inicjacją nowego członka Wielkiej Loży triad. Kandydat był zdobyczą nie lada: bogaty biznesmen, właściciel wielu przedsiębiorstw notowanych na giełdzie Hongkongu. Człowiek ten miał również doskonałe układy i dojścia do kół rządowych w Pekinie. Oczywiście takiego człowieka nie zamierzano wciągać ani nawet wtajemniczać w brudne sprawki i krwawe aspekty działalności triady. Niemniej trzymany w odwodzie mógł być bardzo użyteczny. Jego z kolei korzyści płynęły z rozbudowanej sieci informacyjnej 14K oraz zdolności zastosowania w razie potrzeby siły wobec jakiegoś krnąbrnego konkurenta. .

- Gadasz jak niemądra czternastolatka - odrzekł Graham kwaśno.. Woda pędziła w dół lus, zamarzała, potem przebijała się przez lód i gnała znowu w dół, w kierunku Chasma Melas. Ann zastanawiała się, czy jest jej wystarczająco dużo, aby dotarła do Coprates i potem jeszcze dalej w dół do Capri i Eos, wreszcie do Aureum Chaos... Na pierwszy rzut oka wydawało się to mało prawdopodobne, ale przecież formacja wodonośna Compton była naprawdę duża, należała do największych, jakie kiedykolwiek tu odkryto. Być może Marineris zawdzięczała swoją egzystencję dawnym wybuchom wcześniejszego wcielenia tej samej formacji, a wybrzuszenie Tharsis nigdy nie przestało się odpowietrzać... Ann rozmyślała nad tym wszystkim, leżąc na podłodze rovera i obserwując przez maleńkie okienko powódź. Próbowała ją zrozumieć i obliczyć w pamięci ilość wody. Tylko po to, aby się lepiej skoncentrować na tym, co widzi, aby wrócić do rzeczywistości z odrętwienia, które tak długo ją przytłaczało. Poza tym dziwnie fascynował ją zarówno widok, jak i obliczenia, fascynowała ją nawet sama powódź. Obserwowała bowiem coś, co się już przedtem zdarzyło na Marsie, to, co się tu stało przed miliardami lat i prawdopodobnie właśnie w taki sposób. Wszędzie na planecie dostrzegala przecież ślady katastrofalnych powodzi: warstwowe tarasy, wyspy - długie pasy w kształcie żeber - łożyska kanałów, faliste wydmy... Tak właśnie musiało to wyglądać dawno temu, kiedy stare popękane formacje wodonośne ponownie się zapełniły, gdy wytrysnęły z Tharsis, wywołując ciepło i odpowietrzenie. Odbywało się to jednak bardzo powoli, trwało dwa miliardy lat.... Pułkownik zmienił nagle temat: - Ten pański przyjaciel to żołnierz regularnej armii?. Utrzymasz!. - Chciałeś zobaczyć chłopca?. Zrozumiałem, że kubek, z którym go zastałem, nie był jego pierwszym. Nic dziwnego, że tak mu się rozwiązał język i pozwolił sobie na uśpienie czujności. Krzyknąłem na niewolnika, który po chwili przyniósł nam wino.. W ten sam sposób przekonywał ONZ, każdego przedstawiciela tej organizacji z osobna..

Kategorie

Dodane

Losowe:

Najlepsze: